|
|
Ciekawostki
"Dbajmy o skórę ze wszystkich stron"
Uroda i zdrowy wygląd zawsze były cenione, ale obecnie taki ideał stara się osiągnąć większość ludzi. Jest niemalże obowiązkiem być szczupłym, zadbanym, mieć białe zęby, błyszczące włosy i opaloną skórę. Wyjeżdżamy więc nad ciepłe morza, korzystamy z solariów i SPA. Promieniowanie słoneczne działa korzystnie na ludzki organizm, pozytywne efekty to poprawa nastroju i synteza witaminy D. Jednak lekarze ostrzegają, że słońce jest groźnym przyjacielem, nadmiar wpływa negatywnie na systemy enzymatyczne w komórkach, uszkadza DNA. Za przyspieszone starzenie się i wzrost ryzyka raka skóry odpowiada głównie ultrafiolet. Organizm broni się produkując ciemny barwnik - melaninę, jest to nie tylko substancja fotoprotekcyjna, ale również antyoksydant. Jednak na jej wytworzenie potrzeba kilka dni.
Proces powstawania melaniny to szereg dość złożonych reakcji biochemicznych. Związkiem wyjściowym w syntezie jest aminokwas L-tyrozyna, potrzebna też jest tyrozynaza, enzym aktywowany przez promieniowanie UV. W wyniku kolejnych reakcji powstają dwa rodzaje barwnika: czarno-brązowa eumelanina i czerwono-żółta feomelanina, z kolei do jej syntezy potrzebna jest L-cysteina, aminokwas zawierający siarkę. Źródłem aminokwasów są potrawy z mięsa, ryb, a także bogate w białko warzywa strączkowe. Jednak aminokwasy potrzebne do powstania melaniny, tyrozynę i cysteinę można dostarczyć bezpośrednio, w postaci suplementu diety.
Powolne opalanie z zaczerwienioną skórą może świadczyć o niedoborze miedzi w organizmie. Miedź wchodzi w skład enzymów biorących udział w tworzeniu melaniny, kolagenu i elastyny oraz enzymów odgrywających ważną rolę w regulacji procesów utleniania, chroniących komórki przed toksycznym działaniem rodników nadtlenkowych. W melanogenezie potrzebne są też wapń i żelazo. Badania diety różnych grup ludności w Polsce ujawniły za niskie spożycie składników mineralnych: wapnia, magnezu, potasu, cynku i miedzi, przy zbyt wysokiej zawartości w diecie sodu i fosforu. Analiza pierwiastkowa włosów, którą wykonano u osób mieszkających w województwie warszawskim i szczecińskim potwierdziła informacje o niedoborach. Okazało się, że 40% badanych miało niski poziom żelaza, cynku i miedzi, prawdopodobnie dotyczy to całej populacji. Oprócz zmian w sposobie odżywiania, osobom tym można polecić korzystanie z suplementów diety ze składnikami mineralnymi. Najlepiej, aby zawierały łatwo przyswajalne formy, na przykład w postaci aminokwasowych chelatów.
W wielu badaniach diety Polaków stwierdzono też duże niedobory witaminy C, zwłaszcza w miesiącach jesienno-zimowych. Niedobór witaminy C kojarzy się z zagrożeniem w postaci krwawiących dziąseł i skłonności do przeziębień. Warto wiedzieć, że witamina C uczestniczy w syntezie kolagenu, a jej niedobory niekorzystnie odbijają się na wyglądzie skóry. Witamina C jest antyoksydantem w fazie wodnej, witamina E chroni przed utlenieniem tłuszcze. Witaminy A, C i E, nazywane są często „wielką trójką” antyoksydacyjnych witamin, bowiem hamują patologiczne procesy inicjowane przez UV i wolne rodniki oraz zapobiegają przedwczesnemu starzeniu się.
Aby zapewnić zdrowy wygląd skóry i wspomóc ochronę przed promieniowaniem UV potrzebne są też inne związki o działaniu antyoksydacyjnym. Oprócz witamin, skutecznie działają flawonoidy i karotenoidy. Najlepiej ich dostarczyć spożywając owoce i warzywa. W popularnych jadalnych roślinach jest ok. 50 karotenoidów; są w żółtych, pomarańczowych i zielonych warzywach i owocach, takich jak marchewka, dynia, morela, szpinak, brokuły, sałata czy zielony groszek. Najpopularniejszym z karotenoidów jest β-karoten, czyli prowitamina A. Ilość karotenoidów pobierana dziennie zależy oczywiście od typowej diety, ale ich wchłanianie zwiększa się w obecności tłuszczu. Organizm przetwarza β-karoten na witaminę A tylko w miarę potrzeby, a nadmiar magazynowany jest głównie w tkance tłuszczowej. β-Karoten i inne karotenoidy mogą akumulować się w skórze nadając jej złoto-brązowy kolor. Nie jest to tylko efekt estetyczny. Już w 1951 r zauważono, że β-karoten podany doustnie chroni przed zaczerwienieniem skóry. Przypuszczano, że ten pomarańczowy barwnik pochłania niebieski zakres światła, działając w skórze podobnie jak w roślinach. Teraz wiemy, że karotenoidy likwidują wolne rodniki, co kończy fotochemiczne reakcje łańcuchowe w naskórku. Ich obecność chroni skórę przed uszkodzeniami, które są inicjowane przez ultrafiolet, głównie UVB.
Jednak bardzo duże dawki β-karotenu nie chronią przed patologicznymi zmianami, ale zwiększają ryzyko, np. raka płuc u palaczy papierosów. Jest oczywiste, że organizm potrzebuje wielu karotenoidów, a nie nadmiaru jednego z nich. W plazmie krwi u człowieka zidentyfikowano 13 karotenoidów, ale w większych ilościach występują: α- i β-karoten, β-kryptoksantyna, likopen, luteina i zeaksantyna. Duże stężenie karotenoidów występuje w plamce żółtej oka, chroniąc ją przed uszkodzeniami oksydacyjnymi. Dominują: luteina i zeaksantyna, a nie β-karoten.
Czy karotenoidy podawane doustnie rzeczywiście mają wpływ na stan skóry? Działanie suplementów diety z mieszaniną antyoksydantów sprawdzono na zdrowych ochotnikach. Do badania stanu skóry zastosowano nowoczesne urządzenia mierzące gęstość skóry (ultradźwiękowo), zaczerwienienie i głębokość zmarszczek. Uczestnicy badania przez 12 tygodni dostawali suplement diety zawierający likopen, luteinę, β-karoten, α-tokoferol oraz 75 mcg selenu. Obserwowano wzrost stężenia karotenoidów w surowicy krwi, ale jednocześnie poprawił się stan skóry, która stała się gładsza, mniej szorstka, o większej gęstości (w porównaniu do grupy kontrolnej).
Do zestawu środków fotoprotekcyjnych warto dołączyć związki polifenolowe (flawonoidy) z herbaty, kory sosny, aronii, czy pestek z winogron. Ochronne działanie polifenoli z herbaty wypróbowano na bezwłosych myszach. Te, które dostawały do picia herbatę miały znacznie mniejszy rumień po naświetlaniu UV i rzadziej chorowały na raka skóry niż myszy pijące wodę. Ekstrakt otrzymywany z kory sosny rosnącej na atlantyckim wybrzeżu Francji (Pycnogenol) podawano zdrowym ochotnikom o jasnej skórze jako suplement diety, jednocześnie naświetlając skórę różnymi dawkami promieniowania UV. Minimalna dawka promieniowania, które wywoływało zaczerwienienie skóry, była znacząco większa i proporcjonalna do dziennej porcji ekstraktu. Biorąc taki suplement diety można by np. dwukrotnie dłużej siedzieć na plaży.
Codzienna troska o skórę, jej nawilżanie i natłuszczanie, stosowanie kremów z odpowiednim filtrem pozwalają uniknąć uszkodzeń skóry i patologii, które są związane z nadmierną ekspozycją na UV. Zjawiskom fotostarzenia się skóry można zapobiegać zarówno poprzez stosowanie substancji ochronnych „od zewnątrz” tj. aplikować na skórę, jako kremy, mleczka czy pianki jak i „od wewnątrz”, czyli podawać je drogą pokarmową w postaci napojów lub ekstraktów w kapsułkach. Suplementacja karotenoidów, flawonoidów, witaminy A, C, E jest wskazana dla osób, których dieta jest uboga w owoce i warzywa.
|
|
|